INBOUND MARKETING BLOG

  • Stefan Materzyński
  • 24-5-2013
  • SEO,

google algorytmNadchodzą coraz cięższe czasy dla zwolenników tzw. black hat SEO, czyli nieuczciwych metod pozycjonowania! Wszystko to za sprawą Google, który wytoczył ciężką artylerię w walce z internetowymi oszustami. W ostatnią środę pojawiła się, zapowiadana już od jakiegoś czasu, nowa wersja algorytmu wyszukiwania Pingwin 2.0, której zadaniem jest usprawnienie działań wyszukiwarki i ograniczenie zakazanych technik SEO.

Według Matta Cuttsa, jednego z czołowych inżynierów Google, odświeżona wersja algorytmu będzie miała olbrzymi wpływ na skuteczność walki ze spamem czy kupowaniem linków przychodzących. Poprzednia wersja analizowała jedynie stronę główną poszczególnych serwisów, podczas gdy Pingwin 2.0 ma koncentrować się na, pomijanych dotychczas, drobniejszych aspektach, świadczących o stosowaniu niedozwolonych praktyk pozycjonowania.

Matt Cutts ocenia, że udoskonalony algorytm w znaczącym stopniu wpłynął na ok. 2,3% anglojęzycznych zapytań w wyszukiwarce, ale wynik ten może różnić się w przypadku innych języków, np. jeżeli wyszukiwania przeprowadzone w danym języku odznaczają się dużą ilością internetowego spamu, wpływ Pingwina 2.0 na ich wyniki będzie proporcjonalnie większy.

Czy kolejna, czwarta  już z kolei, zmiana algorytmu, faktycznie zrewolucjonizuje sposób walki z publikowaniem słabej jakości treści, których jedynym celem jest zapewnienie wysokiej pozycji w wynikach wyszukiwania?

Wszystko wskazuje na to, że spamerzy i SEO oszuści faktycznie mają powody do obaw. Już w dniu wypuszczenia Pingwina, wiele witryn odnotowało niesamowity awans w rankingach Google, którego przyczyną było usuwanie z wyników wyszukiwania wielu podstron należących do jednej witryny. Matta Cutts mówi, że to dopiero początek i zapowiada kolejne zmiany. My ograniczyliśmy się do pięciu najważniejszych:

1. Artykuły sponsorowane

Mimo, że Google nie jest przeciwny artykułom sponsorowanym samym w sobie, często dochodzi do nadużyć na tym polu, np. ze względu na pojawianie się odpłatnych treści reklamowych w organicznych wynikach wyszukiwania. Dlatego firma planuje w przyszłości zaostrzyć swoją politykę SEO, usuwając sponsorowane teksty czy linki z rankingów wyszukiwarek. Jeżeli już korzystacie z artykułów sponsorowanych, zdaniem Cuttsa, powinny one być wyraźnie zaznaczone jako odpłatny przekaz reklamowy.

2. Zhakowane strony

Google pracuje nad nowymi metodami wykrywania włamań internetowych oraz skuteczniejszego powiadamiania o tym fakcie użytkowników. Firma zamierza przekazywać webmasterom szczegółowe informacje na temat tego czy strona, z którą mają do czynienia została np. „zhakowana” lub czy zawiera złośliwe oprogramowanie.

3. Kupowanie linków przychodzących

Podobnie jak w przypadku zhakowanych stron, Google oszczędza nam szczegółów, wiadomo jednak, że jego specjaliści są w trakcie opracowywania rozwiązań, umożliwiających skuteczniejszą analizę linków i ograniczenie popularności kupowania linków przychodzących.

4. Wyniki pochodzące z jednej domeny

Jeżeli, szukając jakiegoś terminu w Internecie, sprawdziliście kiedyś więcej niż dwie pierwsze strony wyników (a jak wiadomo nie jest to wcale oczywiste), na pewno zauważyliście, że te same linki, często pojawiają się wiele razy, na dalszych stronach wyników wyszukiwania. Google chce ograniczyć wyświetlanie wyników z jednej domeny dla tego samego zapytania, a pomysłodawcami wprowadzenia takiego rozwiązania byli sami użytkownicy, narzekający na to, że strony jednej domeny niepotrzebnie zajmują miejsce w wynikach wyszukiwania.

5. Więcej informacji dla Webmasterów

Kolejną ważną zmianą, którą zamierza wprowadzić wkrótce Google, jest rozbudowanie narzędzi dla Webmasterów, za pomocą których mają oni uzyskiwać bardziej szczegółowe informacje, tak aby móc skuteczniej diagnozować np. problemy z daną witryną. Google chwali się, że wprowadzona wersja Pingwina rozpoczyna „zupełnie nową generację algorytmów”, jednak o tym czy faktycznie tak jest przekonamy się pewnie dopiero za jakiś czas. Mimo że Twitter, już teraz, przepełniony jest komentarzami na temat nowego Pingwina, obiektywna ocena wpływu algorytmu na wyniki wyszukiwania, możliwa będzie dopiero za kilka – kilkanaście tygodni. Na razie pozostaje nam uwierzyć na słowo zapewnieniom Cuttsa i, na wszelki wypadek, nie ulegać pokusie łatwego i szybkiego pozycjonowania „na skróty”.

Czy nowe algorytmy wpłynęły w istotny sposób na ilość odwiedzin Twojej witryny lub jej pozycję w rankingach wyszukiwania? Jesteśmy ciekawi waszych opinii.

Źródła:
Google Penguin 2.0 Update is Live, www.searchenginewatch.com Matt Cutts Talks SEO for Google: 9 Things You Should Expect This Summer, www.searchenginewatch.com Pingwin 2 już jest! Zielono mi… a w katalogach krwawa rzeź!, www.blog.gdaq.pl