INBOUND MARKETING BLOG

  • Szymon Binek
  • 12-3-2013
  • marketing internetowy, media społecznościowe,

mobilny fanpagePo co mojej firmie fanpage na Facebooku? Takie pytanie słyszałem chyba setki razy. I w sumie za żadnym z tych razów nie czułem się jak wąsaty mechanik, który z politowaniem usiłuje wyjaśnić swojemu klientowi co jest nie tak z jego samochodem. Czemu? Bo rozumiem, że zmiany zachodzące na rynku promocji internetowej są tak szybkie i częste, że dla niektórych Facebook wciąż pozostaje „tym portalem, na którym córka spędza zbyt wiele czasu po szkole”. Taka jest brutalna prawda. Wielu z naszych krajowych przedsiębiorców kompletnie przegapiło moment eksplozji popularności social media marketingu i korzyści z tego płynących. Strona na Facebooku dla sporej rzeszy osób ciągle wydaje się egzotycznym obowiązkiem, który po prostu trzeba spełnić bo „inni mają to my też powinniśmy”. Przypomina to trochę kalkę sytuacji jaka parę lat temu spotkała firmowe strony internetowe, a następnie pozycjonowanie. O błędnie prowadzonym SEO pisaliśmy już w tym miejscu bardzo sporo. A strony internetowe? Cóż…Miliony złotych wydane na wyprane z treści flashowe koszmarki wydają się mówić same za siebie. Facebooka na szczęście nie trzeba budować, ale warto wiedzieć w co możemy się wpakować.

Historia Social media

Historia Social media Fanpage na facebooku to taki dziwny twór, który docelowo służyć ma utrzymywaniu relacji z klientem, promocji produktów lub marki (poprzez reklamy i konkursy na Facebooku) oraz budowaniu wizerunku firmy. Na tym zdaniu właściwie moglibyśmy skończyć i udać się na czekającą w sąsiedniej karcie stronę z newsami, ale cierpliwym i zainteresowanym tematem obiecuję, że warto z nami pozostać.

Wiemy już do czego służy fanpage, albo jak kto woli funpage na Facebooku to może dowiemy się skąd w ogóle wzięło się to całe zamieszanie i social media marketing.Media społecznościowe to jeden z podstawowych składników tak zwanej rewolucji Web 2.0. Kiedy do globalnej sieci zaczęły lawinowo dołączać kolejne osoby kwestią czasu był moment, w którym musiały one zacząć łączyć się w społeczności. Specjalistyczne fora obostrzone dziwną netykietą były dla większości internautów miejscami zbyt dzikimi. Stąd pojawił się pomysł na portale społecznościowe czyli miejsca, do których mógłby dołączyć każdy i budować w ich obrębie własne sieci kontaktów. Nie wiadomo kto był pierwszy, ale na sto procent wiadomo kto pierwszy wypłynął na szerokie wody. Przed okresem popularności portalu Facebook (tak były takie czasy!) na światowych rynkach dzielił i rządził nieodżałowany Myspace. Amerykański gigant zasłynął tym, że oferował możliwość edycji profilu w języku HTML. Popularność serwisu rosła lawinowo szczególnie wśród młodych mieszkańców USA i Europy Zachodniej. Zauważyły to mało znane zespoły rockowe oraz niezależne wytwórnie płytowe, które poprzez Myspace zaczęły promować swoje dokonania. I stał się cud! Zespoły takie jak brytyjski Arctic Monkeys zaliczały setki tysięcy odwiedzin by w konsekwencji debiutować na scenach największych wyspiarskich festiwali. Efekt? W krótkim czasie Myspace stał się obowiązkowym składnikiem kampanii promocyjnej dla takich gigantów jak Madonna czy Michael Jackson. Z czasem do zabawy dołączyły największe marki takie jak Nike czy Nokia i wszystko się zaczęło. Perspektywiczna firma chcąca dotrzeć do młodych i nowoczesnych klientów po prostu musiała bawić się w social media marketing. Pojawienie się wynalazki zuchwałego Zuckerberga pogrążyło Myspace i przeniosło arenę zmagań w świat Facebooka.

fanpage

Promocja na Facebooku – jak to działa?

Zatem czy warto mieć fanpage na Facebook? Jeśli prowadzisz lokalny salon fryzjerski odpowiedź brzmi: „niekoniecznie”. Jeśli jesteś prezesem lokalnej firmy wędliniarskiej odpowiedź brzmi: „może”. Jeśli jesteś dystrybutorem zagranicznej odzieży do jeżdżenia na desce odpowiedź brzmi: „koniecznie”. Decyzja o wejściu na rynek mediów społecznościowych nie powinna być dyktowana modą tylko realnymi potrzebami i zamiarami firmy. Powinno się ją podjąć w oparciu o model klienta oraz założenia sprzedażowe przedsiębiorstwa. Sama promocja na Facebooku nie oznacza od razu zwiększenia dochodów, a wprost przeciwnie może firmie zaszkodzić lub pozostać niezauważona. Działania promocyjne w środowisku portalu Zuckerberga prowadzić można na wiele sposobów. Czasem wystarczy wykupić płatną reklamę na Facebooku przekierowującą do naszej zewnętrznej witryny i dzięki temu uniknąć stąpania po cienkim lodzie jakim bardzo często jest nieumiejętne prowadzenie bezpośredniego dialogu z nauczonym odpowiedniego traktowania klientem. Ale o tym opowiemy sobie w następnym odcinku!